Macocha w szałwiowym szlafroku nad ranem

7 wyświetleń 22:37 Mamuśki Pornosy Retro
(0)
Ja gryzę język gdy światło bije przez firankę. Paczka Marlboro czerwonych leży na parapetce obok pustej filiżanki. Moje palce drżą przy guzikach szlafroka - ja decyduję kiedy się otworzyć. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem więc wdycham dym. Trzymam. Go w płucach. On stoi za mną, jego dłoń wspina się po udzie pod tkaniną. Szmer rajstop rozchodzących się przy kostce. Ja wołam stop jak muszę przerwę i on czeka bez ruchu. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu rozwala ostrość - tylko moje plecy, jego rękę widać wyraźnie. Pot znika mi między łopatkami gdy nachyla się bliżej. Jego kutas ociera się o pośladki przez materiał majtek. Ja przekładam ciężar ciała z nogi na nogę i słyszę trzask zapalniczki za ścianą sąsiednim mieszkania. Ekspres do kawy stuka drugie piętro niżej ale tu jest cisza oprócz naszych oddechów. Szum w uszach jak bas przez cienką ścianę budynku komunalnego. Ja zakładam rękę za siebie i chwytam go za jaja żeby sprawdzić tempo. On nie puszcza rytmu więc ja puszczam haft szlafroka z ramienia - tkanina opada jak zawieszona w powietrzu sekundę dłużej niż normalnie. Jeden palec wsuwam sobie między uda i masuję cipkę przez koronkę stringów dopóki nie staje się śliska od własnej wilgoci. Piątkowy wieczór a my robimy to co inni pijani robią o tej porze - tylko ja wolę kontrolować kadencję uderzeń bioder niż alkoholowe oparcie o bar czy skórzaną kanapę klubu nocnego gdzie byłam ostatnio z koleżankami które nie wiedzą co robię po godzinie dwudziestej jeden jeśli dzieci już śpią a mąż wraca późno z pracy. Ja patrzę w lustro wiszące nad wanną ale widzę tylko mgłę kondensatu. On wciska mi paznokieć do środka a ja duszę jęk w dłoni. Smak nikotyny i soli na języku. Ciepło jego skóry tam gdzie stykamy się całym torsami. Nie ruszamy głową bo kamery są ustalone. Trzy stałe kamery jedna zza lodówki jedna nad piecem jedna przy framudze drzwi łazienki. Ja wybieram pozycję więc on dostosowuje nacisk według moich westchnień które zmieniają wysokość tonu im bardziej wbija mi członka głęboko do dupy. Jeden obrączek złoty kołysze się przy każdym ruchu bioder.