Macocha w szlafroku publicznie nagrywana przez partnera

7 wyświetleń 15:00 Mamuśki Pornosy Retro
(0)
Ja czuję poranne światło na plecach. Ekran telefonu świeci - czas nagrywania. Mój szlafrok szałwiowy wiszy luźno. Pasek ledwo trzyma się bioder. On stoi przy framudze. Jego wzrok idzie po moich nogach. Nie ruszam się. Czuję ciepło jego dłoni na talii. Przesuwa palce pod materiał. Tkliwość zmienia się w nacisk. Moje biodra same idą do przodu. Szukam oparcia o blat obok ekspresu na kuchence. Parownik syczy cicho - pełen gotowej wody. Telefon leży nieruchomo - POV z telefonu na stoliku pokazuje mój tyłek w białych rajstopach 70 den. Jego. Dłoń między pośladkami. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każdy odgłos, westchnienie, skrzyp krzesła, metaliczny dźwięk kluczyków od skutera upuszczonych przypadkiem na płytki. Ja wybieram kąt - nachylam szyję, pokazując mu dostęp. Jego paznokieć ociera wewnętrzną stronę uda tuż pod bielizną - czarna koronka makramy drży przy dotyku. Podciągam szlafrok wysoko - materiał ląduje na ramionach jak ofiara bez walki ale to ja decyduję o tempie więc chwytam go za nadgarstek, prowadzę gdzie chcę widzieć jego palec wsuwający się powoli a potem drugi gdy jęczę cicho nie ze względu ale bo potrzeba rośnie mocniej niż cisza która była przedtem teraz tylko bas przez ścianę i zapach palonej kawy z ekspresu który zaraz pęknie jeśli nikt nie wyłączy a ja już nie patrzę tylko oddaję się rytuałowi którego zapoczątkowałam sama moje włosy latają gdy obracam głowę szukając ust które znajdują moje usta dopiero gdy kończę pierwszy orgazm który ścisza a nie tłumi resztę dźwięków które wydajemy razem póki nie słychać sygnału że espresso jest gotowe późny ranek bije przez okno pełne popielniczki i czerwonego lakieru z odpryskami.